Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 stycznia 2014

Dermo Pharma Bio Serum kwas hialuronowy intensywne nawilżenie

Niedawno szukałam czegoś , co wzmocni działanie kremu i nawilży moją skórę nie przeciążając jej. Przeglądając ofertę jednej z aptek internetowych natknęłam się na to serum. Wcześniej nie miałam styczności z kosmetykami tej firmy i nie czytałam opinii na ich temat. Szczerze trochę zaufałam producentowi, który podkreślał właściwości nawilżające kosmetyku. Dałam się uwieść opakowaniu i wrzuciłam do koszyka właśnie to serum. 
Po miesiącu stosowania mogę wypowiedzieć się już na jego temat .


Zdaniem producenta:

"Efekt po kompletnej miesięcznej kuracji:
głębokie nawilżenie,
poprawa jędrności skóry,
łagodzenie zmian destrukcyjnych."

Moim zdaniem:

 Na pierwszy rzut oka od razu chce się go użyć. Piękny turkusowy szklany flakonik i pipetka, która znacznie ułatwia aplikację produktu.  Kosmetyk jest bezwonny, więc będzie odpowiedni dla osób, które nie przepadają za intensywnymi zapachami. Mnie perfumowane kosmetyki nie przeszkadzają- lubię być otulona ładnym zapachem:)  Ma bardzo lekką, wodnistą konsystencję ( widać to na zdjęciu) . Dobrze się rozprowadza, tworząc na twarzy "film", który błyskawicznie wchłania się w skórę , pozostawiając ją gładką, nawilżoną i w moim odczuciu jakby bardziej jędrną. Taki efekt jest możliwy dzięki dwuprocentowemu stężeniu kwasu hialuronowego.  Dobrze sprawdza się stosowany pod makijaż. Przy mojej mieszanej cerze bardzo dobrze spełnił swoje zadanie. Nawilżał miejsca, które tego potrzebowały i nie narobił szkód tam gdzie się ich obawiałam. Szczerze polecam
Cena za pojemność 15 ml-  ok. 32 zł

sobota, 14 grudnia 2013

Recenzja HEMP HAND PROTECTOR - Moje KWC wśród kremów do rąk...

Po raz kolejny pojawiam się na blogu z kosmetykiem The Body Shop :) Tym razem w roli głównego bohatera występuje krem do rąk. Hemp Hand Protector to dla mnie niewątpliwie największe KWC jeśli chodzi o pielęgnacje dłoni. Muszę przyznać, że próbowałam już na prawdę tylu kremów  i za każdym razem znajdowałam jakieś mankamenty, które sprawiały, że swojego pewniaka szukałam aż do teraz. Przez przypadek trafiłam na tą pozycję przy okazji kupna mojego masła żurawinowego (recenzja tutaj: http://smookyloverin.blogspot.de/2013/12/recenzja-body-shop-cranberry-joy-maso-i.html ) . Ekspedientka poradziła mi, żebym spróbowała, bo to dobry kosmetyk dla na prawdę przesuszonej skóry dłoni. Na początku wahałam się, bo 10 euro za krem do rąk to już chyba lekka przesada.Zaryzykowałam i się nie zawiodłam.
Jest bardzo gęsty - na zdjęciu poniżej możecie zauważyć, że ma konsystencję dosyć zwartej pasty. Bardzo szybko się wchłania pozostawiając delikatną warstwę chroniącą skórę. Przez swoją konsystencję jest bardzo wydajny.Dzięki zawartości olejku z nasion marihuany ma dużą zawartość kwasów tłuszczowych, co wpływa na jego silne właściwości nawilżające. Regularnie stosując widzę znaczną poprawę w stanie moich dłoni. Dla mnie jest to kosmetyk warty polecenia.Uważam , że można się w nim zakochać. Jeęli jednak oczekujecie od kosmetyku cudownego zapachu- niestety tu się zawiedziecie-no chyba , że lubicie zapach konopii lub  ziołowe klimaty. Tutaj są one bardzo wyczuwalne i na początku dosyć mocno drażniła mnie ta woń  , ale działanie rekompensuje mi tę drobną wadę kosmetyku.
Do wyboru macie 30 ml za 6 euro lub 100 ml ( które ja kupiłam- bo się opłaca:)) za 12 euro.
Z czystym sumieniem polecam!

Obseruj mnie na Bloglovin

Follow on Bloglovin
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...