wtorek, 8 czerwca 2010

Midollo Di Bamboo – 4 kroki do doskonałości…


W ostatnim czasie miałam możliwość stosowania dwóch produktów Alfaparf z serii Midollo di Bamboo. Szampon i odżywka ( bo o nich mowa) to podstawowe dwa z czterech kroków w programie rekonstrukcji do zniszczonych włosów.

Już pierwsze użycie szamponu było dla mnie niezwykła przyjemnością.

Jego zapach przypomina woń świeżo skoszonej trawy, a to zasługa wyciągu ze szpiku bambusa. Ten specyficzny zapach można kochać do szaleństwa lub nienawidzić do bólu:)

Dostrzegłam znaczną różnicę w stosowaniu szamponu używanego ,,na salonach” , a tego kupionego w tradycyjnej drogerii. Midollo jest niezwykle wydajny , dobrze się pieni i świetnie oczyszcza włosy , przygotowując je tym samym do stosowania kolejnego kosmetyku. Efekt stosowania tego produktu to silniejsze , błyszczące włosy o pięknym długotrwałym zapachu i zdrowym wyglądzie.

Odżywkę nakładałam na wilgotne włosy, trzymając ją nawet nieco dłużej niż tylko pięć minut, ze względu na moje zniszczone prostowaniem końcówki.

Muszę przyznać, że w stu procentach spełniła moje oczekiwania . Już po pierwszym użyciu włosy ładnie się rozczesywały, były bardziej lśniące, gładkie ( przy czym nie obciążone , jak to czasem bywa) . Z każdym kolejnym użyciem maski włosy nabierały blasku, były bardziej elastyczne, świetnie się układały i nie plątały w ciągu dnia. Efekt utrzymywał się do następnego mycia, więc to długotrwałe korzyści.

Ogólnie rzecz biorąc gorąco polecam te dwa produkty, ale muszę zaznaczyć, że u mnie efekt był widoczny po zastosowaniu szamponu i odżywki. W pojedynkę można nie odczuć różnicy , bo każdy następny kosmetyk z serii Midollo di Bamboo jest następnym etapem w drodze regeneracji włosów. Jednym zdaniem- oba kosmetyki jak najbardziej spełniają swoje podstawowe zadanie…

sobota, 29 maja 2010

Pharmaceris-recenzja mojego podkładu na wiosnę...


Witajcie Kochane,
Dziś chciałabym przedstawić Wam kosmetyk który niezwykle lubię.
Każda z Nas ma coś, czego używanie sprawia nam niezwykłą przyjemność.
Ostatnio hitem u mnie jest podkład, który moje życie zienił na tyle, że postanowiłam kupić go po raz drugi. Pharmaceris, bo o nim mowa, to produkt apteczny. Świetnie kryje( maskuje rozszerzone narczynka blizny oraz cienie pod czami), a przy tym nie obciąża skóry i nie powoduje ,,efektu maski" . Utrzymuje się przez 9-10 godzin, co mnie bardzo cieszy. Muszę przyznać, że zachwyca mnie w nim wszystko- począwszy od pompki , która ułatwia mi aplikowanie podkładu a skończywszy na cenie, która o dziwo jak za taki produkt jest rewelacyjna ( to cudeńko kosztuje tylko 35 zł) . Nie wiem dlaczego w myślach porównuję go do Vichy Dermablend, którym zachwycona byłam przez całą zimę tego roku, ale odstawiłam go na wiosnę ze względu na jego dosyć ciężką formułę. Pharmaceris ma to co siebie, że nie jest za ciężki i nie czuję, że mam za dużo podkładu na sobie, więc jest ten komfort o który chodzi w sezonie wiosenno-letnim. Do wyboru mamy trzy odcienie ( ivory/sand/bronze) .Ja uzywam piaskowego odcienia i jak dla mnie sprawdza się on w stu procentach;))

poniedziałek, 24 maja 2010


Hej Kochane,

Jako dziecko pamiętam uwielbiałam się przebierać w mamy za duże buty, sukienki i kapelusze. Za każdym wyjazdem do rodziny serce cieszyło się na samą myśl o tym, że u cioci na imieninach będę mogła z siostrą poszperać w jej szafce na kosmetyki i popawić się w modelkę stojąc przed lustrem i kreśląc szminką w odcieniu rażącej fuksji wzór na kształt ust( niekoniecznie na ustach:)) . Nie raz mama łapała się za głowę i z politowaniem zwracała uwagę, że na mnie za wcześnie, a ja... Jak to dziecko- zakazanym owocem delektowałam się najbardziej.

I tak mijały lata, a mnie wciąż na widok szminki radują się oczy. Jako nastolatka pisałam pamiętniki i tam zapisywałam sobie na kolejnych stronach kosmetyki, które wówczas były dla mnie potężną inspiracją. Do teraz mam moje wszystkie notatki i z uśmiechem na twarzy spoglądam na wpis, w którym zakreśliłam krem bambino i napiszałam obok niego ,, Muszę go mieć":D


Mój blog więc będzie głównie o wizażu i kosmetyce. Będą recenzje i opinie.

Prowadzę swój kanał na youtube i wszystkch zapraszam również tam do dzielenia się ze mną miłością do kremów, kosmetyków kolorowych itd. Buziaczki Kochane - blog smookyloverin ogłaszam za otwart:):** Muaaa:**

Obseruj mnie na Bloglovin

Follow on Bloglovin
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...